Sale konferencyjne w Trójmieście

We wrześniu jadę na konferencję naukową. Na swojej uczelni jestem jedną z osób odpowiedzialnych za ich organizację. W tym roku wybraliśmy Trójmiasto. Jeszcze nie robiliśmy konferencji nad morzem, zawsze wybieraliśmy góry. Choć droga do przebycia z Łodzi jest podobna.

Wynajem sal konferencyjnych w Trójmieście

sale konferencyjne trójmiastoNa moje barki spadło znalezienie sali konferencyjnej na 150 osób. Myślałam, że będę miała z tym problem. Morze kojarzyło mi się z turystyką, nie z konferencjami. Jednak jeśli chodzi o sale konferencyjne Trójmiasto jest w czym wybierać. Zarówno w Gdańsku jak i w Gdyni można znaleźć wiele ciekawych ofert. Są duże sale konferencyjne, w których bez problemu pomieszczą się wszyscy nasi zaproszeni goście. Zdecydowałam się na obiekt oferujący jedną taką duża sale i kilka mniejszych, potrzebnych nam do dyskusji panelowych. Zamówiłam też noclegi. W końcu musimy gdzieś spać. Konferencja będzie trwała cztery dni. Ostatni dzień przeznaczony jest na odpoczynek po obradach. Planujemy udać się do Muzeum II Wojny Światowej. Konferencja będzie dotyczyła właśnie tego tematu. Jesteśmy historykami. Dla niektórych z zaproszonych osób nie będzie to pierwsza wizyta w tym muzeum. Niektórzy jednak przyjadą z daleka i nigdy tam jeszcze nie byli. Będzie to dobre miejsce na chwilę zadumy. W czasie imprezy, jeśli pogoda pozwoli, można udać się na plaże. Nawet jeśli nie będzie bardzo ciepło jest to idealne miejsce na spacer.

Nasze konferencje zawsze cieszyły się dużym zainteresowaniem. Myślę, że ludziom mogły znudzić się już góry i potrzebują zmiany klimatu. Mam nadzieję, ze będą zadowoleni z sal, które wybrałam i wizyty w muzeum. Możemy też wybrać się na wycieczkę rowerową, by dać odpocząć szarym komórkom. Wysiłek fizyczny jest dobry i dla ciała i dla ducha.