Polecana witamina c smakuje synkowi

Zapisałam mojego synka do żłobka. Pracuję w domu i niestety nie mogłam poświęcić mu już tyle czasu ile potrzebował. Nie lubiłam jak siedział przed telewizorem oglądając bajki więc zdecydowałam się na żłobek. Na początku obawiałam się, że się nie odnajdzie ale Henryk od razu się zaaklimatyzował. Na osiedlu powstał jakiś czas temu żłobek, który może przyjąć maksymalnie dziesięcioro dzieci. W żłobku są zatrudnione dwie panie. Synek od razu je polubił. 

Pani w aptece poleciła nam witaminę c

acerola naturalna witamina cKoleżanki córka także chodzi do tego żłobka i Marysia często choruje więc postanowiłam kupić synkowi witaminę c. pani w aptece poleciła mi witaminę, która jej zdaniem była najlepsza dla dzieci. Acerola naturalna witamina c była dostępna w wersji dla dzieci i dorosłych. Postanowiłam zakupić dla siebie również taką witaminę. W okresie jesienno zimowym warto się czymś wzmacniać kiedy wokoło jest pełno zarazków i wirusów. Mam zaufanie do tej pani w aptece, która mi poleciła te witaminki. Ona naprawdę ma dużą wiedzę i często się jej pytam o różne rzeczy, jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Kiedy odebrałam synka ze żłobka i wróciliśmy do domu od razu zaaplikowałam sobie i jemu witaminki. Mam nadzieję, że już wirusy nie są nam straszne. Chciałabym żeby synek korzystał ze wszystkich atrakcji, które są dostępne dla dzieci w żłobku a jest ich na prawdę dużo. Witaminka c była bardzo dobra w smaku. Synek nawet się nie skrzywił jak ją pił z łyżeczki.

Póki co mały jest zdrowy, nie narzekamy na kaszelki i katarki a widzę że dzieci nie ma za dużo  w grupie. Niestety to ciężki okres dla organizmu i trzeba się zaaklimatyzować żeby złapać trochę odporności. Mam nadzieję, że my będziemy się trzymać i dzięki dobrym witaminkom nie damy się przeziębieniom, katarkom i kaszelkom.