Marka Spigen gwarancją ochrony smartfona

Chociaż nieźle zarabiam, jako pracownik wyższego szczebla w korporacji, od kilku lat używałam taniego smartfona z popękanym ekranem. Nie mam szczęścia do telefonów, każdy, który miałam ulegał poważnym uszkodzeniom, pomimo stosowania ochronnych pokrowców, etui i szkieł.

Etui z serii Hybrid

spigen neo hybridByć może to przez życie w ciągłym biegu, nie zwracam zbytniej uwagi, na to w jaki sposób obchodzę się z telefonem. Po rozmowie szybko chowam go do torebki, niestety, kiedy robiłam to biegnąc przez parking, zdarzało mi się niemal za każdym razem upuszczać urządzenie na asfalt, co skutkowało kolejnym pęknięciem na wyświetlaczu. Raz nawet całkiem nowiutki telefon wpadł mi do studzienki kanalizacyjnej. Po wielu wypadkach, zrezygnowałam z zakupów najdroższych modeli telefonów. Mój ostatni smartfon cały był pokryty pęknięciami i rysami. Wstydziłam się nim posługiwać w obecności klientów mojej firmy, a współpracownicy od dłuższego czasu żartują z mojej niezdarności. Niedawno do naszego zespołu dołączył nowy pracownik, który, kiedy usłyszał historie o tym, jak wykańczałam kolejne telefony, nie mógł w nie uwierzyć. Sam interesuje się elektroniką i powiedział mi, że niedawno widział w internecie recenzję bardzo solidnego etui spigen neo hybrid, które jest wykonane z gumy ze specjalnym metalizowanym zabezpieczeniem po bokach. Przesłał mi w komunikatorze link do filmu z recenzją. Z filmu dowiedziałam się, że to etui jest bardzo wytrzymałe, wykorzystuje technologię air bag, dzięki której amortyzuje upadki z wysokości. Ponad to świetnie chroni urządzenie przed zarysowaniem.

Pomimo, że jest niemal pancerne, etui jest bardzo lekkie, użytkownik prawie nie czuje różnicy po jego założeniu i wygodnie leży w dłoni. Dla mnie dodatkowym atutem jest to, że osłona jest przezroczysta, bo zawsze wybieram kolorowe telefony.